sobota, 10 maja 2014

Photos

Dzisiaj na prawdę mam zakręcony dzień. Rano pojechałam do Krakowa na Uniwersytet Dzieci na UJ-cie, następnie głodówka, aż do obiadu... a potem bawiłam się z psem sąsiada (mamą małych psiaczków). Zaczęła mnie traktować jak swoje dziecko i w konsekwencji zaczęła mnie oblizywać=3. Robiłam też zdjęcia:






+ coś ekstra czyli - moja mama zrobiła zdjęcia Krakowa kiedy lądowała:




hmm... i przepyszny smoothie z mango, pomarańczy i banana - mniam!


Odpada 3:


Sweet Lady♥

4 komentarze:

*Dziękuję za każdy komentarz
*Będę się odwdzięczać
*Komentarze są moderowane