Hmm... Wyobrażacie sobie chociaż jeden dzień bez jakiejś przygody?? Mi się zdarzają codziennie. Nawet takie małe, a jednak... Dzisiaj na przykład byłam na UJ na wykładach (UNIWERSYTET DZIECI), przedmiot - KRYMINALISTYKA.
Po wykładzie tradycyjnie trafiłam do jakiejś galerii handlowej. Tym razem wypadło na BONARKĘ. Normalnie nie idzie się połapać w tych wszystkich sklepach, ale ustanowiłam chyba nowy rekord. Łącznie w spędziłam tam tylko 3 godziny! Obeszłam m.in. Zarę, Empik, House, KappAhl itp. Byłam oczywiście w Zarze, czyli moim ulubionym sklepie. Tym razem padło na cudny plecaczek w palemki:
KappAhl - bikini:
W Housie kupiłam błękitne sandałki:
A w Empiku bynajmniej nie ciuchy, ale płytę Shakiry i książkę Agaty Christie - "Dwanaście prac Herkulesa":
Ostatnio oglądnęłam znowu film - "Jeździec znikąd" i tym razem bardziej mi się podobał. Johnny Depp. I ♥ IT -
KLIK!
Zostało już tylko ok. 30 dni {nie wliczałam chorób, świąt (jak jakieś są) i wyjazdów}. No, a nauczyciele pod koniec roku wariują. Sprawdzian za sprawdzianem, pytanie, kartkówki, a na miesiąc przed WAKACJAMI luz i same filmy...
Macie tak?
Apropos wakacji mam dla was inspi HOLIDAY!!!
Sweet Lady♥